Kiedyś myślałam, że nie lubię świąt ale teraz myślę, że lubię ale na moich warunkach. Bez karpi, bez 12 potraw, bez latania z petardą w tyłku, bez zamawiania chlebów. Święta w które się siedzi i gada z miłymi ludźmi, czyta się książki, gra w gry, ogląda komedie i je dobre rzeczy.
Moje stylizacje wnętrz, obrazy, kolaże, inspiracje. Czasami marudzenie na podły i brudny świat