Przejdź do głównej zawartości

Blog, którego unikam

Dżizas! porobiło się straszno. Jak pisałam poprzedni wpis, o nienawiści, żyliśmy jeszcze w zupełnie innej Polsce. I stało się! Zmieniło się! tak się porobiło, że płakać się chce.
Bardzo mną wstrząsnął zamach na Adamowicza. Pomimo tego ze jesteśmy hejterskim krajem, to omijały nas różne ekstremalne zjawiska i przyzwyczailiśmy się, że w sumie to jest bezpiecznie a tymczasem wyobrażenie runęło.
Wiecie, tak ogólnie rzecz biorąc, to ja bym się chciała na tym blogu dzielić doznaniami artystycznymi i pokazywać moje dokonania w tejże tematyce ale muszę przyznać, że styczeń dał mi z liścia i nie mogę się otrząsnąć.
Mam nadzieję że wrócę tu niebawem i napiszę o Banksy'm o Sex Education i o mojej wycieczce na Księżyc.

Oby nam się dzieci rakiet nie czepiały!

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Słodki świąteczny lukier

Kiedyś myślałam, że nie lubię świąt ale teraz myślę, że lubię ale na moich warunkach. Bez karpi, bez 12 potraw, bez latania z petardą w tyłku, bez zamawiania chlebów. Święta w które się siedzi i gada z miłymi ludźmi, czyta się książki, gra w gry, ogląda komedie i je dobre rzeczy.

Szczęśliwego Nowego Roku 2019...

... jakkolwiek, to banalnie brzmi. Ja tak naprawdę, to sobie i Wam życzę, żeby wesoło, ciepło, rodzinnie i w miarę szczęśliwie było zawsze a nie tylko w święta albo w tym magicznym "Nowym Roku" o którym jeszcze nic nie wiemy więc mamy nadzieję, że to on będzie ten najlepszy. Magia świąt to bujda więc lepiej cały czas dbać o dobre relacje :) Tyle filozofii ciotki Anki a teraz inspiracje na początek miesiąca: morze i plaża zimą; po obfitej świątecznie rozbuchanej kolorystyce można odciążyć wzrok. Zimne, styczniowe buziaki ślę.